Pomoc pedagogiczno-psychologiczna dla mieszkańców Warszawy w świetle ewaluacji – cz. II

Niniejszy artykuł kontynuuje wątek rozpoczęty w poprzedniej części i stanowi skrótową prezentację badania ewaluacyjnego wykonanego na zlecenie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.

Poniżej przedstawiono wybrane rezultaty analizy dokumentów (Szerszy opis koncepcji badania i metodologii zaprezentowano w pierwszej części cyklu – autorstwa Piotra Sałustowicza).

Pomoc całej rodzinie

Z analizowanych dokumentów (sporządzonych zazwyczaj przez same organizacje pozarządowe) wynika, że prowadzone działania są bardzo potrzebne, wręcz niezbędne dla obsługi problemów społecznych mieszkańców Warszawy. Rozeznanie w potrzebach klientów bazuje we wszystkich przypadkach na zazwyczaj długoletniej praktyce badanych NGO’sów w prowadzeniu działalności, nierzadko ściśle sprofilowanej i realizowanej w podobnej formie (edycji) już kolejny raz.

W analizie sprawozdań organizacji z realizacji finansowanego z budżetu miasta zadania, daje się zauważyć, że oferowana pomoc jest kompleksowa zarówno jeśli chodzi o formy, jak i korzystających (np. różne osoby z jednej rodziny), jeśli tylko jest taka potrzeba i motywacja z drugiej strony. Jak wskazuje Stowarzyszenie Maraton w jednym ze swoich sprawozdań, znaczna część osób korzystała więcej niż z 1 formy pomocy; najpierw zgłaszali się na konsultacje a potem, stosownie do problemu byli zapraszani do różnych form. Czasem był to tylko udział w którejś z grup a czasem także poradnictwo lub wsparcie1). Podobnie zasadą u badanych organizacji jest docieranie – jeśli to możliwe i wskazane – do członków rodziny klienta z ofertą pomocową (np. uzależnione dziecko i jego rodzic). Stowarzyszenie dla Rodzin zakłada połączenie pomocy dziecku, rodzicom, rodzinie z zakresu przeciwdziałania problemom społecznym, psychicznym w tym uzależnieniom, na kilku płaszczyznach: diagnozy, poradnictwa, konsultacji, terapii, interwencji kryzysowej, współdziałania z innymi instytucjami, pracy zespołami interdyscyplinarnymi; przez co oczekujemy większej efektywności działania2).

I tak np. w Stowarzyszeniu Ordo ex Chao, w różnych okresach sprawozdawczych, odsetek współuzależnionych członków rodzin oscylował w granicach 20-25% klientów. Zasada docierania do członków rodzin klientów nie zawsze okazuje się wykonalna. Jak zauważa Powiślańska Fundacja Społeczna, trudno zmotywować rodziców do terapii rodzinnej, często uważają oni bowiem, że problemy dziecka nie są ich problemami i że ono samo powinno sobie z nimi radzić, a przy tym nie chcą dostrzec swojego udziału w trudnej sytuacji, w konsekwencji delegując samo dziecko do terapii. W wielu sprawozdaniach, gdzie w ogóle jest mowa o płci, uderza nadreprezentacja kobiet wśród klientów (dorosłych, rodziców). Tam, gdzie autorzy wyróżnili liczbowo kobiety i mężczyzn, tych ostatnich bywa zaledwie kilka procent. W terapii rodzin daje się zauważyć także brak ojców, co następująco komentuje Powiślańska Fundacja Społeczna: Stwierdzamy, że ojcowie z rodzin, z którymi pracujemy, niechętnie podejmują próby wspólnego rozwiązywania problemów relacyjnych. Część z nich uważa problemy psychologiczne za czcze gadanie, część unika odpowiedzialności za popełnione błędy3). W drugiej połowie 2011 r. Fundacja CEL odnotowała, że gdy udało się jej zaprosić na terapię rodzinną wyłącznie pary rodziców, posunięcie to znacznie zwiększyło efektywność pracy4).

Przesłanki kwalifikacji klientów do programów (oraz podstawy konstruowania oferty pomocowej) dadzą się pogrupować analitycznie w następujące kategorie (jakkolwiek częstokroć tworzą one kompleks dysfunkcji): • ubóstwo, nieporadność, niewydolność wychowawcza, pobyt w więzieniu, kryzys, przewlekła choroba, przemoc, bezrobocie, powielanie patologicznych wzorów środowiskowych; • uzależnienia od alkoholu lub/i innych środków psychoaktywnych wraz z konsekwencjami rodzinnymi, społecznymi, psychologicznymi; • zagrożenie HIV/AIDS; • specyficzne problemy psychologiczne; • specyficzne problemy pedagogiczne i wychowawcze; • zagmatwana sytuacja prawna.

Efektywność nakładów

Aby ocenić efektywność ponoszonych przez Urząd m. st. Warszawy nakładów finansowych na realizację zadania publicznego, warto przyjrzeć się temu, co za przyznawaną dotację zostaje „zakupione” i jakie są ceny tego zakupu. Jednakże w sytuacji, gdy sprawozdania NGO’sów są składane kwartalnie albo w jakichś innych, powiązanych z transzami dotacji trybach, niepodobna stwierdzić, ilu klientów pozostaje z poprzedniego okresu, a ilu jest nowych, a w konsekwencji – ile osób ostatecznie zostało obsłużonych w skali roku. Dlatego miara kosztu obsługi jednego klienta okazała się niemożliwa do wiarygodnego odtworzenia. Dodatkową trudność stanowi fakt, że klienci otrzymują różny zakres pomocy – od incydentalnej lub jednorazowej po permanentną i wielościeżkową, co sprawia, że są wśród nich klienci „tańsi” i „drożsi”, a im bardziej kompleksowa i długotrwała pomoc, tym droższy każdy poszczególny klient – obliczane więc tą drogą koszty działania organizacji niepotrzebnie piętnowałyby te NGO’sy, które wyświadczają tego typu pomoc swoim podopiecznym.

Dla potrzeb wstępnego badania efektywności przyjmijmy więc rok 2011 jako poglądowy, ostatni pełny rok działań ewaluowanej edycji projektu, aby dowiedzieć się, jak zostały wykorzystane publiczne pieniądze. Procent dofinansowania przeznaczany przez poszczególne organizacje bezpośrednio na realizację zadania wahał się w 2011 r. w granicach od 62% do 95%. Oznacza to, że zależnie od organizacji od 5% do prawie 40% skonsumowały koszty administracyjno-techniczne. W ogólnej sumie dotacji ten podział przedstawia się następująco:

Suma dotacji w PLN Koszty programowe w PLN Koszty administracyjne w PLN Udział kosztów programowych w dotacji Udział kosztów administracyjnych w dotacji
2.600.000,00 2.125.587,31 474.412,69 81,75% 18,25%

Koszty programowe, a więc zasadnicza część projektu, rozkładają się na poszczególne typy, a więc pracę bezpośrednio z klientami (prowadzenie warsztatów, konsultacji indywidualnych i grupowych, streetworkingu itd.), prace informacyjno-diagnostyczne oraz pozostałe koszty, do których zalicza się zazwyczaj superwizja, wynagrodzenie koordynatora i ewentualnie innego konsultanta merytorycznego, przygotowanie materiałów informacyjnych, organizacja spotkań itp.

Z podsumowania wynika, że łącznie Urząd m. st. Warszawy zakupił w 2011 r. 28.892 godzin bezpośredniej pracy z klientem, płacąc za nie w formie wynagrodzeń bezpośrednio 1.776.623,68 PLN. Tym samym średni płacowy koszt godziny pracy z klientami wyniósł brutto 61,50 PLN. Jest to wartość zdecydowanie niewygórowana z porównaniu z cenami oferowanych na rynku usług komercyjnych. Dodatkowym atutem oferty publicznej w porównaniu z komercyjną, jest opinia wygłaszana częstokroć przez beneficjentów, iż oferowana pomoc przekracza ich oczekiwania, zaś zaangażowanie terapeutów i konsultantów jest ponadstandardowe.

Komu pomagamy?

W kontekście atrakcyjności bezpłatnej i profesjonalnej oferty pomocowej badanie ujawniło możliwość występowania niepokojącego zjawiska. Otóż – co jeszcze należałoby sprawdzić – być może jest tak, że z usług pomocowych wypierane są najniższe warstwy społeczne przez warstwy średnie, lepiej uposażone, ale też zaradniejsze i lepiej zorientowane, sprawnie radzące sobie w poszukiwaniu i wykorzystywaniu dostępnych możliwości. Gdyby ta hipoteza się potwierdziła, oznaczałoby to, że konstrukcja programu pomocowego nie zawiera mechanizmów wystarczająco selekcjonujących i motywujących skierowanych do tych grup potencjalnych beneficjentów, dla których jest jedyną dostępną opcją.

Autorka jest doktorem socjologii, ukończyła również magisterskie studia polonistyczne i podyplomowe studia ekonomiczne.

Opublikowano za zgodą ETOH Fundacji Rozwoju Profilaktyki, Edukacji i Terapii Problemów Alkoholowych.
Publikacja pierwotna: miesięcznik „Remedium” nr 10/2012.

Przypisy   [ + ]

1. Stowarzyszenie Maraton, Sprawozdanie 01.01-30.06.2010 i inne sprawozdania.
2. Stowarzyszenie dla Rodzin, Sprawozdanie 01.02-31.08.2011 i inne sprawozdania.
3. Powiślańska Fundacja Społeczna, Sprawozdanie 01.07-30.09.2010.
4. Fundacja CEL, Sprawozdanie 01.06-31.12 2011, s. 3.