Szkoła obywatelska – cz. II

Druga część artykułu o Hipolicie Carnocie, jednym z czołowych reformatorów oświaty z okresu Wiosny Ludów we Francjii.

Postępowy charakter zamysłu Carnota polegał na tym, by umożliwić najzdolniejszym absolwentom szkół elementarnych dalszą naukę w szkołach średnich i wyższych. Chodziło także o wymiar praktyczny – zdolni absolwenci tego rodzaju szkół wywodzący się z klas niższych mogliby wzmocnić kadry państwowe w różnych dziedzinach, których jakość w tamtym czasie pozostawiała sporo do życzenia. Tego rodzaju projekty, aby doczekać się realizacji, powinny uzyskać szeroką otoczkę promocyjną. W tym celu obrotny minister oświaty zadbał o ustanowienie święta dziecka. Wzięły w nim udział dzieci i rodzice ze wszystkich szkół paryskich, a kulminacją obchodów było spotkanie w Paryżu na Polu Marsowym. Podczas uroczystości wręczono tysiącu najzdolniejszym absolwentom stypendia i skierowania na bezpłatną naukę w szkołach wyższych.

Niestrudzony propagator szkolnictwa przyjaznego dla dzieci z warstw niższych zainicjował powstanie w 1848 r. Wyższej Szkoły Administracji dla kształcenia kandydatów do służby państwowej. Chodziło o kształcenie w duchu demokratycznym i swobód obywatelskich gwarantowanych przez państwo republikańskie. Po pewnym czasie, gdy wiatr zmian postępowych ucichł, szkołę ze względu na zbyt prospołeczny charakter zamknięto, ale sama idea przetrwała – Wyższa Szkoła Administracji odrodziła się, nosi charakter elitarny i dostarcza kadr dla współczesnej francuskiej administracji rządowej.

Znaczne zasługi położył Carnot dla upowszechnienia idei oświaty dorosłych. Grupa paryskich profesorów szkół wyższych z jego inicjatywy zorganizowała Stowarzyszenie Filotechniczne, którego celem było szerzenie wiedzy zawodowej i technicznej. Wykłady cieszące się dużym zainteresowaniem wśród pracowników najemnych, pragnących podnieść swój status zawodowy, obejmowały zagadnienia praktyczne z zakresu geometrii, algebry, mechaniki, chemii, rysunków a nawet gramatyki.

Stowarzyszenie zamierzało powołać w większych ośrodkach przemysłowych sieć szkół wieczorowych o charakterze wykładowo-dyskusyjnym wraz z siecią bibliotek miejskich i gminnych. Carnotowi udało się także powołać do życia Służbę Wieczornych Lektorów Publicznych. W założeniach tej instytucji leżało upowszechnianie idei republikańsko-demokratycznych zawartych w dziełach wybitnych uczonych i filozofów francuskich i europejskich oraz praktycznych wiadomości z różnych dziedzin życia. Miano także zapoznawać się z historią Francji i powszechną, prawem, higieną, zasadami bezpieczeństwa pracy itp. Wiedzę tę mieli przekazywać wybitni uczeni i specjaliści w większych miastach, a w gminach rola ta miała przypaść wybranym nauczycielom wiodących szkół elementarnych.

Wybitny propagator idei oświatowych tamtego czasu widział w swej działalności swoiste przesłanie cywilizacyjne. Chodziło mu bowiem o to, aby kształcenie się było powszechnym obowiązkiem. Nic dziwnego, że aktywność ministra-obywatela stała się solą w oku kół zachowawczych. Musiał w Zgromadzeniu Narodowym często odpierać ich ataki i niekiedy niewybredne insynuacje. Zarzucano mu m.in., że dąży do znacznego podniesienia pensji nauczycielskich, co mogłoby zrujnować budżet oświaty.

Kiedy udało się zablokować podwyższenie pensji nauczycielom, Carnot podał się do dymisji. Jednocześnie jego działalność na polu oświaty została poddana krytyce, a w ślad za nią reformatorów spotkały szykany. Zwolniono blisko tysiąc nauczycieli zaangażowanych w budowę nowego systemu oświatowego, powołano także komisję, która miała dokonać rewizji projektów Carnota. W pierwszej kolejności zaatakowano pogram seminariów nauczycielskich za ich wysoki i ponoć zbyt merytoryczny program. Ubolewano, że w szkołach naucza się algebry, trygonometrii, astronomii, fizyki, chemii i mechaniki zamiast ograniczać się do podawania wiadomości elementarnych i podstawowych.

Tak więc program seminariów nauczycielskich szybko dostosowano do oczekiwań władz Francji porewolucyjnej. Został ograniczony do nauki moralności i religii, czytania, pisania i arytmetyki, znajomości wag i miar oraz książek o treściach poddanych cenzurze. Nie do końca jednak usunięto z programu przedmioty bardziej „ambitne”, zalecono ich nauczanie w zakresie ograniczonym i w trybie nadobowiązkowym. Wkrótce też formalnie wycofano się z projektów ustaw oświatowych złożonych pod obrady Zgromadzenia Narodowego przez Carnota. Uznano, że lud należy wychowywać a nie kształcić, gdyż po wpływem poglądów wolnomyślicielskich może on aspirować do pozycji zajmowanych przez warstwy wyższe.

To, że przeciwnicy reform odnieśli zwycięstwo, nie znaczy, że idea została złożona do lamusa. Szybkie zmiany polityczne, społeczne i ekonomiczne, jakie następowały we Francji w drugiej połowie XIX wieku wymusiły powrót projektów, jakimi przez krótki czas żyła oświata francuska doby Wiosny Ludów.

Autor jest dziennikarzem i pedagogiem, członkiem Związku Literatów Polskich.

Opublikowano za zgodą ETOH Fundacji Rozwoju Profilaktyki, Edukacji i Terapii Problemów Alkoholowych.
Publikacja pierwotna: miesięcznik „Remedium” nr 9/2013.